środa, 30 sierpnia 2017

Koci flipbook - krok po kroku.

Dzień dobry! 

Dziś chciałabym zaprezentować Wam koci flipbook, który wykonałam dla penpalki z Turcji, Humeyry. 
Historia jego powstania jest wręcz banalna. Jakiś czas temu moja mama kupiła mi wydanie specjalne Mollie Potrafi, zatytułowane: ZRÓB TO Z PAPIERU! Wewnątrz znajdują się informacje na temat papierowych dekoracji, scrapbookingu, kaligrafii czy origami. Przeglądając jego karty, natrafiłam na obrazek papierowego kota... no i pomysł na flipbook automatycznie sam pojawił się w mojej głowie. 







































Żeby taki flipbook wykonać potrzebne będą:
- kartki z kolorowego bloku technicznego. Kolory kota, jego oczu, wąsów każdy może wybrać sobie jakie tylko chce i jakie mu się podobają. Rozmiar także ustala się według własnych preferencji.
- kawałek kolorowej wstążki. 
- nożyczki
- ołówek
- klej
- taśma klejąca dwustronna
- mazak
- blok papierów kreatywnych, ale to w ramach uznania. Ja wykorzystałam różowe literki z takiego kreatywnego bloku, który kupiłam w Biedronce. 
- filcowe serduszko, też w ramach uznania. Można zastąpić je wszystkim innym, np. kwiatkiem albo serduszkiem wyciętym z papieru kolorowego. Jeśli kot ma być kotem, a nie kotką, można mu wtedy przytwierdzić krawat. Myślę, że też fajnie by to wyglądało. :)


Krok po kroku:
1. Przede wszystkim narysować musimy szablon kota. Kartkę z bloku zginamy na pół i rysujemy kota (jak na zdjęciu powyżej, tylko robimy mu dłuższy tułów). Trzeba pamiętać, że narysować go trzeba tak, żeby po wycięciu kartka otwierała się. 
2. Wycinamy kota z papieru. 
3. Rysujemy na kolejnej kartce dwa kółka, które będą oczami naszego kota. Wycinamy je i rysujemy w środku mazakiem małe kółeczka lub taki wzorek, jak na zdjęciu wyżej. 
4. Wycinamy z papieru wąsy i nosek. 
5. Przykładamy gotowe oczy, wąsy i nosek do głowy naszego kota i przyklejamy. 
6. Następnie możemy przytwierdzić serduszko lub krawat. Możecie dodać też inne elementy, np. łapki i torebkę. W sumie - wszystko w Waszych rękach! :)
7. Odwracamy naszego kota tyłem na przód. Przyklejamy kawałek dwustronnej taśmy klejącej. Przyklejamy do niej wstążkę, tak, żeby sięgała do pierwszej strony flipbooka. 
8. Teraz można przykleić napis z literek. Można go nakleić, samemu napisać, lub w ogóle tego nie robić. Sami musicie ocenić, jak bardziej Wam się podoba. :)
9. Otwieramy naszego kota i w środku dekorujemy według uznania. Można przykleić koperty i do nich włożyć list i małe prezenty (naklejki, herbaty), napisać jakiś cytat, wkleić wycięte z gazety koty. To zależy tylko i wyłącznie od Waszej inwencji twórczej. :)
10. GOTOWE! :)










































Mam nadzieję, że ten wpis Wam się podobał i zachęcił Was do wykonania własnego kociego flipbooka dla penpalsa. Ten szablon może posłużyć także za szablon do kartki urodzinowej. Wtedy kotu można dokleić łapki i kolorowy tort albo balony, a w środku napisać życzenia. Możliwości jest naprawdę mnóstwo! :)

Zapraszam Was także na moją stronę na Facebooku, gdzie niebawem pojawi się post konkursowy. Do wygrania będzie oczywiście flipbook! :) 
KLIK ->   Papercraft by Danka   <- KLIK 

środa, 23 sierpnia 2017

DIY - czyli zaskocz swojego penpalsa! (FLIPBOOK)

Cześć wszystkim! 
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam trzy flipbooki, które ostatnio wykonałam dla moich penpalek. Są one naprawdę bardzo proste w przygotowaniu, a dają mnóstwo zabawy i zapewne zaskoczą pozytywnie Waszych listowych przyjaciół. 

Potrzebujecie jedynie kolorowych papierów - ja mam zwykłe techniczne bloki z kolorowymi kartkami, kleju, taśmy klejącej, nożyczek, tasiemek washi i swojej wyobraźni. Możecie bowiem puścić wodze fantazji i za temat przewodni obrać wakacje, szczęście, przyjaźń, podróże, cokolwiek! :) Możecie też po prostu wybrać kilka kolorów, w których chcecie flipbooka utrzymać. 

Pierwszy flipbook, który chcę Wam pokazać, to flipbook z jednorożcami. Papier "galaktyczny" wykonałam sama w bardzo prosty sposób. Kartkę z białego bloku technicznego pokropiłam wodą i przyłożyłam pokolorowaną różnymi kolorami mazaków folijkę. Oczywiście, działo się to za pomocą prób i błędów, ale w końcu wyszło. Jednorożcowe naklejki kupiłam w Tigerze, a resztę wycięłam z okładki zeszytu, kupionego w Biedronce. 



Drugi flipbook to flipbook, który powędrował do Finlandii, do Matildy. Powstał bardzo spontanicznie. Byłam na zakupach w Biedronce i zobaczyłam w niej zeszyt z planetami za 30 groszy. Wróciłam do domu i od razu zabrałam się do pracy! Oto, co powstało:



I ostatni flipbook, który chcę Wam pokazać, powstał bardzo spontanicznie, pewnego wieczoru, kiedy było mi bardzo nudno i postanowiłam ot tak coś podziałać z papierami. Kolorem przewodnim miał być kolor czarny i kolor złoty. Ten flipook nie ma jeszcze swojego właściciela, ale myślę, że jak nadejdą listy od penpalek, to którejś z nich go sprezentuję! :)



Na koniec chcę Wam jeszcze podrzucić mój jutubowy tutorial, czyli instrukcja jak flipbook wykonać. Jest on w języku angielskim, ale spokojnie możecie obejrzeć bez dźwięku! :)

Mam nadzieję, że post się Wam spodobał. Proszę Was o zostawienie swojej opinii w komentarzu, bo bardzo ciekawi mnie, co Wy myślicie o takiej formie listów! :)


piątek, 4 sierpnia 2017

BohaterON - pokaż, że pamiętasz!



















Cześć wszystkim! 

Rok temu dodawałam tutaj post o akcji Wyślij kartkę do Powstańca, dzięki której możecie swoimi słowami podziękować warszawskim powstańcom za wszystko, co dla nas zrobili przez 63 dni powstania w 1944 roku. 

Musimy przyznać, że wielu z nas o powstańcach pamięta jedynie w rocznicę wybuchu powstania, 1 sierpnia. Przez resztę miesięcy w roku są oni zapomniani. Fundacja Sensoria we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie, postanowiła coś z tym zrobić. Akcja BohaterON trwa od 1 sierpnia aż do października 2017 roku. W tym czasie każdy z nas może wysłać kartkę bądź list do jednego z wielu powstańców - może on być "losowy" lub wybrany przez nas z bazy, dostępnej na stronie internetowej BohaterON. Darmowe kartki, z nadrukowanym gotowym adresem do wysyłki, są dostępne między innymi w placówkach pocztowych. Jedyne, co trzeba zrobić, to napisać kilka słów od siebie i przykleić znaczek.























Dostałam już kilka pytań, jak można wysłać taką kartkę, dlatego postanowiłam krok po kroku opisać Wam ten proces. 

Będąc na poczcie możecie wziąć gotową do wysłania pocztówkę. Warto też zaopatrzyć się w znaczek pocztowy.

A teraz po kolei: 
Po pierwsze: musimy mieć coś do pisania przy sobie. Długopis, pióro, kartkę, pocztówkę, kopertę - to przyda się najbardziej.
Po drugie: zdecydować musimy, czy chcemy wysłać kartkę do "losowej" osoby, czy do kogoś konkretnego. Jeśli ma to być osoba "losowa" - wypisujemy pocztówkę, dostępną na poczcie, i gotowe. Jeśli ma to być osoba konkretna - musimy wejść na stronę BohaterON'u i wśród Powstańców wybrać jednego lub kilku.
Po trzecie: wypisujemy kartkę lub piszemy list. Możemy dołączyć rysunek, zdjęcie, co tylko podpowiada nam serce. Jeśli cicho marzymy o uzyskaniu odpowiedzi, na pocztówce lub kopercie z listem wpisać możemy swój adres.
Po czwarte: wkładamy do koperty i adresujemy w następujący sposób:
(imię i nazwisko powstańca, pseudonim)
FUNDACJA SENSORIA
UL. RACŁAWICKA 15/19
53-149 WROCŁAW





































Po piąte: przyklejamy znaczek. I gotowe! Teraz trzeba jeszcze przesyłkę wrzucić do skrzynki i cierpliwie czekać na odpowiedź. :)

Pocztówki i listy zostaną dostarczone do powstańców po zakończeniu akcji, kiedy wszystkie zostaną posegregowane, czyli mniej więcej pod koniec 2017 roku. 


Pamiętajcie, że oni gotowi byli oddać za naszą wolność swoje życie. Napiszcie chociaż "DZIĘKUJĘ". To tak niewiele, a zarazem tak ogromnie dużo. 

wtorek, 1 sierpnia 2017

"Warszawo, walcz!" - 73. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego.

Miała 11 lat i wpiętą we włosy różową różyczkę. Siedząc rano w ogrodzie przed domem, mama uśmiechnęła się i wplotła jej pachnący kwiat we włosy. Dochodziła 16:00, wtorek, 1 sierpnia 1944 roku. Dowódca spojrzał na nią z góry, zadumał się na chwilę i orzekł: ''Twój tajny pseudonim to Różyczka, do Twoich obowiązków należało będzie opatrywanie rannych i pomoc w szpitalnych salach''. Stanęła na baczność i przytaknęła skinieniem głowy. 

Godzina W. Cisza. Zaczyna się - myślała podekscytowana. Przecież wiedziała od starszych kolegów, że pogonią Niemców w dwa, góra trzy, dni. Miała na sobie kolorową sukienkę, przepaskę z czerwonym krzyżem na ramieniu. W torebce bandaże i opatrunki. Nawet nie zabrała ze sobą bielizny na zmianę. Mieszkała zaledwie kilka ulic stąd. Zawsze mogła pobiec do domu i się umyć, przebrać. Wkrótce usłyszała kilka strzałów. Rozległy się gdzieś w oddali. Jakieś krzyki. I cisza. Siedziały z koleżankami, Zosią, Alutką i Marysią na ławce pod ścianą. Serca ściśnięte w oczekiwaniu, podchodziły do gardła. Stopy niespokojnie podrygiwały. W milczeniu, spoglądały na wiszący na ścianie zegar i co kilka minut wyglądały przez uchylone lekko okno. 

Przynieśli go na noszach, w trójkę. Ubrania całe mieli ubrudzone kurzem. Spojrzeli po sobie i bez słowa wyszli. Została sama w sali. Chłopak na noszach cicho pojękiwał, zaciskając dłonie w pięści. Zapach krwi unosił się w powietrzu. Kręciło jej się w głowie i przez chwilę gotowa była się rozpłakać, ale wtedy przypomniała sobie słowa powstańczej przysięgi, składanej przed dowódcą i oddziałem powstańców. Pomagać rannym, dzielnie służyć w imię wolnej Polski... Klęknęła przed rannym chłopakiem. Wiedziała, co robić. Szkoliła się przez kilka dni, bez ustanku, dzień w dzień, pod okiem prawdziwej szpitalnej pielęgniarki - siostry Zosi, która zgodziła się nauczyć dziewczynki, jak zakładać bandaż, jak sprawdzić, czy ranny oddycha kiedy jest nieprzytomny, jak opatrzeć ranę. Chłopak spojrzał na nią błagalnym wzrokiem, mocno zagryzając wargi. Musiała działać. Nożyczkami rozcięła nogawkę u spodni. Dłonie zalała krew. Przewiązała, zacisnęła, opatrzyła. Kropelki potu spłynęły po jej czole, kiedy już było po wszystkim. Dała radę! Uratowała życie! Ona, 11-letnia sanitariuszka Różyczka...





Mieli tyle lat, ile masz Ty i ja. Stanęli ramię w ramię, by walczyć o Twoje i moje życie. 
Żebyśmy mogli żyć w Polsce, mówić po polsku i śpiewać polski hymn bez strachu. 

Nie zapomnij dzisiaj o tych, którzy za Ciebie oddali swoje życie - najcenniejszy dar, który posiadali. Zatrzymaj się, pomyśl, podziękuj. Dla Ciebie to tylko chwila, jedna minuta, dla nich - szacunek i godność. 
Żyją, dopóki trwa pamięć. A pamięć o tym, co dla nas zrobili - powinna być wieczna. 
Wolność łączy.

Pamiętaj. 1 sierpnia, godzina 17:00. 





***
tekst: DP.
źródło zdjęcia: Muzeum Powstania Warszawskiego w Warszawie.
źródło filmiku: youtube.com