poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Tea time! Herbaty ze świata.

Cześć wszystkim. :)
Dzisiejszy post będzie o herbacie. Trochę jej dostałam w swojej swapowej karierze, stąd pomysł, żeby Wam ją pokazać.
Zanim jednak przejdę do tematu postu, muszę Was uprzedzić, że od dziś posty pojawiały się będą w dwóch wersjach językowych, mianowicie po polsku i angielsku. Już teraz proszę o wybaczenie mi błędów, niestety nie znam angielskiego na tyle, żeby móc powiedzieć, że używam go bezbłędnie. ;) Jednak wędrując wczoraj po różnych blogach, głównie napotykałam na te po angielsku. I jak teraz taki obcokrajowiec wejdzie przypadkiem na mojego bloga, to nic nie zrozumie. :D Stąd taka decyzja! :)

A teraz do rzeczy: herbata!
Bardzo, bardzo często sama dorzucam do wysyłanych listów lub swapów torebki z herbatą. Kilka razy spotkałam się z wiadomościami zwrotnymi, że odbiorca wręcz zakochał się w smaku, który otrzymał, a zapach herbatki wypełnił cały pokój i uprzyjemnił pisanie listu lub eseju na zajęcia. :) Jak dotąd moją ulubioną z tych, które wysłałam, to ciasto truskawkowe. :)

Poniżej zamieszczam małą galerię moich otrzymanych herbat. Której z nich chcielibyście się napić? :)


eng: Hello everyone and welcome here! This post will be about tea, which I often send to my penpals or include in swap packages. My, and also my penpals', favourite one so far is strawberry pie flavour. :) 
Below I'm going to paste photos of my tea bags collection. Which one of them would you like to drink? :)


☕ IZRAEL / ISRAEL

☕ ROSJA / RUSSIA


☕ FRANCJA / FRANCE

☕ HISZPANIA / SPAIN

☕ FINLANDIA / FINLAND

☕ STANY ZJEDNOCZONE / USA 


☕ TURCJA / TURKEY 


☕ UKRAINA / UKRAINE 


☕ NIEMCY / GERMANY 


☕ CZECHY / CZECH REPUBLIC

☕ JAPONIA / JAPAN

3 komentarze:

  1. Herbata <3 Uwielbiam herbatę wysyłać i otrzymywać, ponieważ zawsze to jakiś nowy smak, nowa torebka (a i one jak widać bywają piękne), nowe doznanie smakowe (jakkolwiek to brzmi). Chętnie spróbowałabym wszystkich, ale najbardziej zaintrygowała mnie ta z Izraela znajdująca się po środku - jest cudowna. Do tego oczywiście japońskie przez miłość do Japonii, te z Finlandii bo są przeurocze i te hiszpańskie, bo już tęsknię za tym krajem, pomimo tego, że niedawno z niego wróciłam. O dziwo próbowałam wszystkich niemieckich, bo tu obecnie mieszkam, więc dostęp do nich jest łatwiejszy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, co za kolekcja! Również lubię wysyłać i dostawać herbatki w listach. Najsmaczniejszą jaką otrzymałam była brzoskwiniowo-jakaśtam (niestety nie pamiętam) i przybyła z Nowej Zelandii. Bardzo ciekawy pomysł z dodaniem kilku zdań po angielsku, zastanawiam się, czy aby nie ściągnąć go od Ciebie, jeśli oczywiście można, choć już wcześniej widziałam, ze niektórzy robią podobnie.
    Pozdrawiam i życzę miłego kosztowania herbatek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Imponująca kolekcja :D Bardzo lubię wymieniać się herbatkami i zbieram z nich opakowania na ostatniej stronie mojego smashbooka ;) Najbardziej lubię te jesienno/ zimowe jak pumpkin spice i podobne mieszanki.

    OdpowiedzUsuń